poniedziałek, 2 stycznia 2017

Zaczarowany las

Nowy Rok przywitałam chorobą. No cóż, tak bywa, choć przyznaję, że ostatnio pod tym względem naprawdę mam powody do narzekania, bo te wszystkie choróbska są mi zdecydowanie nie na rękę. A skoro o rękach mowa to wykorzystuję je intensywnie do kolorowania :) Pokażę Wam co ostatnio zmalowałam. Obrazek, który "powstawał" na przestrzeni dwóch lat, bo zaczęty w 2016r. a skończony w 2017r. 
"Zaczarowany las" Johanny Basford. 


6 komentarzy:

  1. Cudny!!
    Goń choróbska i wracaj szybko do zdrowia ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękny jest!
    Zdrowia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nieraz zastawiam się, że może spróbuję, ale czasu na wszystko brakuje i odpuszczam :)
    Twoje prace są piękne, wielkie brawa
    Pozdrawiam Alina

    OdpowiedzUsuń
  4. O rany, jakie to śliczne, te cieniowania...
    Pogoń precz choróbsko i wrzucaj nowości na bloga! :-))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie :)