Dziś przyszła kolej na pokazanie prezentu, którym obdarowałam siostrę z okazji urodzin. Zrobiłam jej pawia w ciepłych, słoneczno-płomiennych kolorach a do tego karteczkę w podobnej kolorystyce. Jakaż to miła odmiana po tych zimnych niebieskościach, które zresztą tak lubię :)
Paw i karteczka
Paw
Karteczka
Muszę przyznać, że wprawdzie z małych elementów szybciej i łatwiej się składa całość, ale po zrobieniu dużego łabędzia ten paw dziwnie mi się robiło. No i doszłam do wniosku, że z dużych elementów byłby okazalszy i... chyba fajniejszy. Tylko potem problem gdzie to trzymać, bo wiadomo, że duży zajmuje więcej miejsca a mniejszy zawsze się gdzieś wciśnie :)